​​kultura-baner-aktu.PNG

Galeria Sztuki Współczesnej BWA,  Katowice  al. W. Korfantego 6

15.12.17 r., godz. 15.00

25 Biennale Plakatu Polskiego

Wernisaż wystawy pokonkursowej 25 Biennale Plakatu Polskiego, połączony z ogłoszeniem wyników głosowania Jury i wręczeniem nagród laureatom.

„Dwudziesta piąta edycja, ponad pół wieku plakatu w Katowicach, tysiące twórców (najwybitniejszych i tych mniej znanych), tysiące plakatów, setki tematów i niepowtarzalnych realizacji. Rzesze zaangażowanych organizatorów…
Od początku Biennale Plakatu Polskiego w Katowicach było ściśle powiązane z katowicką uczelnią poprzez osoby pomysłodawców tego wyjątkowego przedsięwzięcia, w tym przede wszystkim prof. Tadeusza Grabowskiego, który biennale wymyślił i do dziś, do jubileuszowej edycji jest w gronie organizatorów i zagorzałych propagatorów plakatu, jako wyjątkowej formy wypowiedzi.
Sam plakat oczywiście zmieniał się przez te pół wieku. Zmieniały się zakresy tematyczne, ewoluowały technologie opracowania, udoskonalone zostały metody druku. Kolejne pokolenia młodych twórców zagłębiały się w tworzywo subtelnej metafory i komunikatu poprzez skrót zamknięty w literze i obrazie. Jedno pozostało niezmienne (na szczęście) — wbrew wielu opiniom i podejrzeniom plakat ciągle pojawia się w realizacjach, moim zdaniem jest i pozostanie jednym z ważnych elementów współczesnej sztuki projektowania.
Niedawno zmarły Zbigniew Gostomski nie przewidywał końca malarstwa, dopóki istnieje pigment. Ja, parafrazując te ważkie słowa, stwierdzam, iż nie podejrzewam końca plakatu, dopóki istnieją artyści odczuwający potrzebę przekazywania informacji w ten wyjątkowy sposób — snucia opowieści w formie artystycznego skrótu i metafory.”

Antoni Cygan — wstęp do katalogu


wiecej informacji: http://www.bwa.katowice.pl/



ELŻBIETA KURAJ: powyżej koloru

Śląski Teatr Lalki i Aktora Ateneum zaprasza do Galerii Ateneum przy ul. 3 Maja 25 na wystawę Elżbiety Kuraj powyżej koloru. Zobaczymy obrazy olejne oraz wykonane w nieco zapomnianej technice emalii na blasze. Wernisaż odbędzie się w piątek, 8 grudnia o godz.18.00.

  Elżbieta Kuraj, absolwentka katowickiego Wydziału Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, dyplom zrealizowała  w 1982 w Pracowni Projektowania Książki prof. Stanisława Kluski i w Pracowni Malarstwa prof. Jerzego Dudy-Gracza.
   Dwukrotna stypendystka Ministra Kultury i Sztuki, prowadziła Galerię Obok w Teatrze Małym w Tychach, pracowała w Zespole Szkół Plastycznych w Katowicach i Bielsku-Białej, a od 1999 jest pedagogiem na Uniwersytecie Śląskim w Instytucie Sztuki Wydziału Artystycznego w Cieszynie – obecnie na stanowisku profesora w Zakładzie Malarstwa. Od ośmiu lat współpracuje z Fundacją Email Art Association – Frydlant nad Ostrawicą  w Czechach, organizując sympozja i wystawy polsko-czeskie reaktywujące technikę emalii w Polsce.
   Ma za sobą blisko 60 wystaw indywidualnych (w Muzeum Śląskim w Katowicach i Muzeum Narodowym w Gdańsku-Oliwie, w galeriach BWA w Bielsku-Białej, Gorzowie Wielkopolskim, Kielcach, w katowickiej Art Nova ZPAP, Teatru Witkacego w Zakopanem, Extravagance w Sosnowcu, Domov Frydlant n. Ostrawicą w Czechach, Im Hof w Essen, Buchschwabacher Mühle -Norymberga czy Kunsthalle Arnstadt w Niemczech). Uczestniczyła w 300 wystawach zbiorowych w kraju i za granicą.
   Jest laureatką ponad 20 nagród i wyróżnień w konkursach malarskich, m.in. Bielska Jesień (Bielsko-Biała 1984, 1987), Festiwal Polskiego Malarstwa Współczesnego (Szczecin1998), Biennale Małych Form Malarskich (Toruń 1997), Praca Roku (Katowice 1996, 1997, 1999, 2001, 2004, 2005), Ogólnopolska Wystawa Muzyka w malarstwie (Tychy 1988, 1990, 2000, 2002, 2004), wystawa sztuki artystów środowiska śląskiego (Bielsko-Biała 2004), Jestem – wystawa śląskiego środowiska twórczego (Katowice 2006).
   O swojej twórczości Elżbieta Kuraj pisze: (…) Malarstwo jest ekspresją ukazywania rzeczywistości całym sobą, własną osobowością, charakterem, intelektem, a obraz – synchronizacją zespolonych ze sobą wartości – nośników znaczeń tworzących wspólnie desygnat treści. Wszystkie wątki: kolor, materia, faktura, forma, przestrzeń, światło tworzą szczelny system połączonych naczyń, są sobie niezbędne, ale też mogą pełnić role wymienne. Kolor bywa formą, przestrzenią, faktura – rysunkiem, materia – światłem… Tworzą zamkniętą, żywą całość z perspektywą otwartego, wielowątkowego przekazu, a ich związek i oryginalny autorski porządek decydują o jakości przesłania. (…)
   Warto również przytoczyć fragment tekstu autorstwa prof. Romana Maciuszkiwicza: (…) Elżbieta Kuraj jest kolorystką, cokolwiek to znaczy. Ma świadomość siły, subtelności, znaczenia i jakości koloru. Te przestrzenie wibrują, emanują intensywnością barw; czasami cofają się, wchodzą w zależności, symbiozę; czasem uciekają, zderzają się kontrastami, czasami są subtelne, szukają swojego miejsca w obrazie, dopowiadają inną przestrzeń, wchodzą w delikatny dialog. Czasami są nieposkromione, nie chcą dialogu, chcą dominować, być jednoznacznie odczytane, chcą przewodzić i zawłaszczać. Elżbieta wie o kolorze bardzo dużo i jej obrazy są dowodem na tę wiedzę. Elżbieta wie również dużo o sile  malarskiego obrazu i każda jego konstrukcja kolorystyczna o tym świadczy.


Zapach róży- olej akryl 100x100 2015 mały.jpg

Galeria Sztuki Współczesnej BWA w Katowicach


27.10.2017 - 03.12.2017
Linia i chaos - kompozycje przestrzenne świata

Wystawa „Linia i chaos” zaprezentuje działania kilku pokoleń artystów reprezentujących ruch awangardowy w sztuce polskiej, a w szczególności jego śląskiej odsłony, dla której punktem wyjścia stał się pobyt w Cieszynie Juliana Przybosia, który w latach 1927-1939 uczył w tamtejszym Państwowym Gimnazjum im. A. Osuchowskiego, a później w Państwowym Gimnazjum Matematyczno-Przyrodniczym. Przyboś już wówczas był zainteresowany rewolucyjnymi ideami burzącymi dotychczasowy porządek w sztuce, które z pasją zaszczepiał swoim uczniom. W tym okresie poznał Władysława Strzemińskiego, kluczową postać polskiej awangardy, którego teoria unizmu stanowi istotny wkład w światową historię sztuki. Po wojnie Przyboś zajął się uzasadnianiem nowatorstwa w sztuce, m.in. napisał przedmowę do „Teorii widzenia” Strzemińskiego.
W tym czasie wspólnie zainicjowali powstanie grupy St-53, która zapoczątkowała sztukę awangardową na Śląsku. Formacja ta skupiała nie tylko artystów-malarzy, należeli do jej grona architekci, pisarze i historycy sztuki. Za swój podstawowy cel przyjęła wypracowanie warsztatu i środków wyrazu właściwych dla nowoczesnego pojmowania sztuki w oparciu o „Teorię widzenia”. Nazwa grupy: St-53, stanowi akronim, w którym pierwszy człon wiąże się jednocześnie z trzema ideowymi założeniami: "St" pochodzi od pierwszych liter nazwiska "duchowego" mistrza - Strzemińskiego, po drugie wskazuje na "studyjność" - roboczy i samokształceniowy charakter grupy, po trzecie wiąże się z miejscem jej działalności - czyli Stalinogrodem. Cyfry "53" oznaczają rok formalnego zawiązania grupy. Rozpad St-53 nastąpił w 1956 roku, wskutek różnic ideowych członków, z których każdy wstąpił na drogę własnych poszukiwań twórczych.
Na wystawie obok prac Władysława Strzemińskiego, chcemy przypomnieć sylwetki najciekawszych członków grupy: Klaudiusza Jędrusika, Urszulę Broll, Zdzisława Stanka i Zygfryda Dudzika. Działalność St-53 była jedną z pierwszych oznak sprzeciwu wobec dominacji realizmu socjalistycznego w sztuce polskiej.
W ujęciu teoretyków awangardy sztuka jako obszar modelujący większość ludzkich zachowań miała posługiwać się oczyszczoną strukturą dzieła odzwierciadlającego logikę budowy maszyny i dynamikę nowoczesnego miasta. Utożsamienie rewolucji społecznej z rewolucją w sztuce zaowocowało między innymi pionierskimi eksperymentami w zakresie typografii. Fuzja obrazu i słowa znalazła swoje rozwinięcie w rekonstrukcyjnych operacjach na rozbitych znakach prowadzonych przez Zenona Moskwę. Zderzenie funkcjonalności słowa z jednoczesnym odarciem go ze znaczenia i rozpatrywaniem w kontekście czysto formalnym jest dla niego przyczynkiem do krytyki reprezentacji, zależności między rzeczywistością i odnoszącym się do niej znakiem.
Grupę kontynuatorów cieszyńskich tradycji awangardowych, będą reprezentować artyści, którzy od lat 70. najwyraźniej odciskali swoje piętno na tamtejszym wydziale artystycznym Uniwersytetu Śląskiego, Wśród nich na szczególną uwagę zasługuje Andrzej Szewczyk, duchowy przywódca nieformalnej grupy tzw. Gacków, którą można nazwać „grupą cieszyńską”. Był jedną z najciekawszych osobowości powojennej sztuki polskiej. Szewczyk poświęcając się próbom przezwyciężenia tradycyjnej formy i struktury obrazu malarskiego, skupiał się na nieustającym procesie malarskim, w którym kluczowe było stawianie znaków, tzw. „pisanie ksiąg”. Obok Szewczyka na wystawie pojawią się: Marek Chlanda, Jerzy Wroński, Krystyna Pasterczyk, Piotr Lutyński, Krzysztof Morcinek, Marek Kuś. Będzie to część rozpisana w oparciu o odwołania do ówczesnych galerii prezentujących sztukę nowatorską, między innymi Galerię Uniwersytecką Instytutu Sztuki w Cieszynie, Galerię Miejsce i Galerię Szarą w Cieszynie, Kronikę w Bytomiu, a także Biuro Wystaw Artystycznych w Katowicach, które były wówczas najważniejszymi centrami animacji życia artystycznego regionu.
Ostatnia grupa dzieł prezentowana na wystawie „Linia i chaos” będzie odwoływać się do działań w przestrzeni, nawiązując do tradycji land-artowych. Znajdą się tu absolwenci cieszyńskiego Instytutu sztuki, obecnie znaczące postaci w sztuce powstającej na Śląsku. Należą do nich związani z katowicką Akademią Sztuk Pięknych, Sławomir Brzoska i jego uczeń Michał Smandek, których działania mają zarówno charakter procesualny jak i badawczy związany z podejmowaną strategią przemieszczania się. Działanie jako długotrwała podróż, wymuszająca często wyczerpujący fizycznie kontakt z miejscem. Obaj dokonując drobnych interwencji w krajobrazie poszukują nowych definicji sztuki i zakresu jej rozpoznawalności, zacierają granicę między wykonywaniem a dokumentowaniem zastanych sytuacji jako gotowych dzieł. Dopełnieniem najnowszej historii sztuki na Śląsku, będą instalacje multimedialne artystów: Joanna Rzepka-Dziedzic, Wojtek Kucharczyk & Łukasz Dziedzic.
Artyści, których prace będą prezentowane na wystawie:
Władysław Strzemiński, Klaudiusz Jędrusik, Urszula Broll, Zdzisław Stanek, Zygfryd Dudzik, Zenon Moskwa, Andrzej Szewczyk, Marek Chlanda, Jerzy Wroński, Krystyna Pasterczyk, Piotr Lutyński, Krzysztof Morcinek, Marek Kuś, Sławomir Brzoska, Michał Smandek, Joanna Rzepka-Dziedzic, Wojtek Kucharczyk, Łukasz Dziedzic.
Kurator: Marek Zieliński
Wystawa w ramach XXV Festiwalu Ars Cameralis 2017.
Współorganizacja: Ars Cameralis Silesiae Superioris w Katowicach, Zamek Cieszyn i Wydział Artystyczny Uniwersytetu Śląskiego
Wystawa dofinansowana ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

praca - Urszula Broll, Kompozycja biologiczna III, 1953.JPG


praca - Zenon Moskwa SSSSASSSS collage wymiary wys 71 szer 52 brak daty.jpg

Śląski Teatr Lalki i Aktora Ateneum


Teatr Ateneum rozpoczął sezon pod nowym kierownictwem.
Wraz z końcem sierpnia z zespołem Ateneum pożegnała się – po 46 latach pracy i 10 latach kierowania Teatrem – dyrektor Krystyna Kajdan. Nowy sezon otwiera więc kolejny rozdział w historii katowickich „lalek” – 1 września stanowisko dyrektora objęła bowiem Małgorzata Langier.
Pierwszy z zaplanowanych przez nią tytułów pojawi się na afiszu już 7 października – dodajmy, że będzie to realizacja prapremierowa – „Babcia na jabłoni” Miry Lobe w adaptacji i reżyserii Arkadiusza Klucznika, ze scenografią Dariusza Panasa i muzyką Rafała Rozmusa.
Znakomitą książkę austriackiej pisarki pokochało kilka pokoleń czytelników. Powieść Miry Lobe wydana została w 1965 roku, polski przekład autorstwa Marii Kureckiej ukazał się w trzy lata później.
To ciepła, pogodna, pełna fantastycznych przygód opowieść o dziecięcych pragnieniach i tęsknotach, o potrzebie bliskości i sile wyobraźni, która sprawia, że marzenia spełniają się w magiczny sposób, nawet jeśli w realnym świecie jest to zupełnie nieosiągalne.
Jędrek – bohater sztuki ma troskliwych rodziców i rodzeństwo, ma również kolegów. I tu tkwi problem, bo koledzy mają babcie, czasem nawet dwie, a Jędrek ani jednej. Też chciałby pójść z nią do wesołego miasteczka, bo z mamą i tatą to przecież nie to samo!
Od czego jednak wyobraźnia… Chłopiec wymyśla zatem babcię na własny użytek i przesiadując na jabłoni puszcza wodze fantazji; płynie statkiem, jeździ na karuzeli, łapie na lasso dzikie konie, oczywiście razem z pełną szalonych pomysłów i nieco zwariowaną babcią, dla której nie ma rzeczy niemożliwych. Jędrek jest jednak mały, czasem więc fikcja myli mu się z rzeczywistością...
Pewnego dnia do sąsiedniego domostwa wprowadza się nowa lokatorka, potrzebująca pomocy starsza pani. Chłopiec odkrywa w sobie nowe emocje…
Przedstawienie rozgrywa się w trzech planach, aktorski i lalkowy wzbogacono bowiem efektownymi, dynamicznymi projekcjami multimedialnymi Sebastiana Łukaszczuka.
Tytułową postać zagra Ewa Reymann, Jędrka – Dawid Kobiela, a w pozostałych rolach towarzyszyć im będą Krystyna Nowińska, Marta Popławska, Beata Zawiślak, Marek Dindorf, Grzegorz Eckert i Mirosław Kotowicz.
Mira Lobe
BABCIA NA JABŁONI
tytuł oryginalny: Die Omama im Apfelbaum
tłumaczenie: Maria Kurecka
adaptacja i reżyseria: Arkadiusz Klucznik
scenografia: Dariusz Panas
muzyka: Rafał Rozmus
projekcje: Sebastian Łukaszczuk
prapremiera: 7 października 2017 godz. 17.00

plakat mały.jpg

Muzeum Historii Katowic


Muzeum Historii Katowic jako jedne z czterech polskich muzeów reprezentuje Polskę w międzynarodowym projekcie „We wear culture” Google Art & Culture. Katowickie muzeum przygotowało nowoczesną wirtualną ekspozycję w języku angielskim „The Silesian wardrobe” prezentujacą ślaskie stroje ludowe. W tym globalnym projekcie wzięło udział ponad 180 instytucji kultury, muzeów a także domów mody, m.in. z Nowego Jorku, Paryża, Londynu, Tokio, São Paulo i innych miast świata.

Wyróżnienie uczestnictwem w projekcie jest spore, gdyż jak donosi Google Cultural Institute jest to największa w historii wirtualna wystawa poświęcona modzie.